poniedziałek, 9 listopada 2015

O RODZICACH

         Hej!

Witam was na moim blogu. Dzisiaj będę mówić o rodzicach. 

Moja mama jest bardzo wymagająca. Co mnie strasznie wkurza. I zresztą nie tylko mnie. Mogę się założyć, że was też czasem denerwują wasze rodzicielki. Ale taka jest już ich natura i nic się na to nie poradzi. Zazwyczaj chcą dla was dobrze. Ale my i tak się buntujemy. Rodzice powinni nas zrozumieć, bo w końcu oni tez kiedyś byli dziećmi i wiedzą jak to jest kiedy hormony w was buzują. Wygranie z nimi dyskusji jest prawie nie możliwe. Zawsze kończy się na słowach ‘’ nie dyskutuj!”, i temat zostaje oficjalnie zamknięty, a ty masz karę. Rodzice zazwyczaj czepiają się ocen w szkole, nie wykonania obowiązków domowych lub ich złego wykonania, bądź po prostu przychodzą zdenerwowani po pracy i zaczynają się drzeć na wszystko i wszystkich co spotka. I po prostu nie macie na to wpływu.

Najpierw omówmy czepiania się ocen. Moje oceny nie są przerażające. Większość to czwórki, trochę piątek, parę trój no i oczywiście jedynki. Ale nie ma człowieka, który zdał gimnazjum bez ani jednej jedynki. Tak się po prostu nie da! I wtedy nie ważne będzie ile masz dobrych ocen, oni zawsze uczepią się tej złej. Dlaczego? Na to pytanie nie umiem wam odpowiedzieć. Może żeby nas zmotywować do cięższej pracy? Ehhh… nie chcę nawet na tym myśleć, bo się jeszcze bardziej zdenerwuję. Jestem ciekawa ocen moich rodziców. Chciałabym zobaczyć ich świadectwa, prace, oraz wiedzę. Jak zapytałam mamy jaki jest pierwiastek wodoru powiedziała, że nie wie. Więc po co my mamy się tego uczyć, jeżeli za 20 lat to nam nie będzie potrzebne?

Każdy z nas ma jakieś obowiązki w domu. To może być wystawienie/wstawienie zmywarki, umycie naczyń, wyprowadzenie psa, posprzątanie swojego pokoju. I zawsze jeżeli tego nie zrobisz, rodzice zaczynają na ciebie krzyczeć. Każdemu może się zdarzyć zapomnieć czegoś zrobić albo ma inne rzeczy do zrobienia (jak pisanie bloga lub próby nagrywania filmu mimo, że są one bezsensowne gdyż niektórym nie chciało się przyjść lub po prostu odrabianie lekcji).

Rodzice często, gęsto przychodzą po pracy zmęczeni i zdenerwowani. Denerwują się na szefa, na natłok pracy, na współpracowników. Ale to dzieci (lub ewentualnie mąż/żona) wysłuchują darcia się na nie. Wtedy rodzic zaczyna wypominać wam, że czegoś nie zrobiliście lub źle zrobiliście. Wtedy rodzic obniża nam samoocenę. Jak się słucha jacy to jesteśmy niegrzeczni, nieposłuszni, niewdzięczni to nie da się uniknąć urażenia duszy dziecka. Zwłaszcza jeżeli takie sytuacje powtarzają się dość często. Ale jak już mówiłam nic na to nie poradzimy. Dopóki się nie wyprowadzimy, musimy nauczyć się jakoś z tym żyć i dopilnować, żebyśmy my nie byli tacy dla swoich pociech.

To by było na tyle w tym poście. Następny będzie o zajęciach dodatkowych.

Papa Mordy~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz