Siemka!
Nie wiem czy tytuł będzie pasował do tego posta, ale mam nadzieje, że mnie zrozumiecie. A więc... czy wam też mama/tata/babcia/dziadek wciskają coś na siłę? Na przykład jedzenie? Mi tak. Dlaczego oni nie mogą zrozumieć, że jeśli czegoś nie chcę to znaczy, że tego nie zrobię. Koniec, kropka. Ale nie! Niby wiedzą co jest dla mnie najlepsze. Okej, nie mówię, że nie. Zawsze się tym bronią. Mówią, że mają doświadczenie i wiedzą lepiej. Że kiedyś też byli dziećmi. Jeśli też byli dziećmi to czemu się nas czepiają jak zrobimy coś głupiego lub nie po ich myśli? To wkurzające. A zwłaszcza te ich pseudo historie "Kiedy ja byłem w twoim wieku...". Jak ja to słyszę to mam wrażenie, że nie wytrzymam i wyjde kopać sobie grub. Chciałabym zauważyć, że "ich" czasy, a "moje" czasy to dwie różne historie.
Nie wiem co więcej napisać więc po prostu się pożegnam. Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz